*Demi*
Przebudziłam się czując promienie słońca na twarzy. Chciałam sobie jeszcze pospać, ale nie było mi to dane. Ktoś zaczął walić w drzwi i musiałam je otworzyć. Była to Emilii.
-Hej, jak się spało ?- zapytała
-Dobrze zanim przyszłaś.
-Ej ej dość tego lenistwa idziesz ze mną na zakupy i na śniadanie.
-No oki daj mi 15 minut. -pobiegłam do łazienki i zaczęłam się przygotowywać.
Uwielbiam spędzić czas z Emilii jest dla mnie jak siostra, której nigdy nie miałam. Tylko ona wiedziała o mnie wszystko.
Gdy piłyśmy kawę w jednej z Londyńskich kawiarenek Emi wpadła na pomysł, by poszłyśmy na dyskotekę wieczorem. Początkowo nie chciałam się zgodzić, ale po czasie się zgodziłam. Nie lubię tego typu imprez, nie piję i nie palę. No ale czego się nie robi dla przyjaciółki. Umówiłam się z nią o 20 u mnie, więc miałam 2 godziny i na przygotowanie się.
*Harry*
Kolejny sukces...
-Stary kogo w końcu wrobiłeś ?- zapytał mnie Niall wychodząc z samochodu.
-Jego wspólnika... Lou już zrobił z nim porządek.
-To co robimy dziś?- przerwał nam Liam
-Idziemy na dyskotekę
-Nie wiem, nie chce mi się.
-No chodź, będzie fajnie, może jakieś laski wyrwiemy na ruchanko.
-No dobra, to co 20 ?
-Jasne.
:godzina 20:
Gdy weszliśmy do klubu od razu poczułem woń alkoholu i papierosów. Było tam dużo dziwek, ale żadna mi się nie przy podobała.
Usiadłem przy barku i zamówiłem drinka. Nagle zobaczyłem ją. Była taka inna, taka piękna... zaraz Styles co ty właśnie pomyślałeś. Musisz ją zaliczyć i tyle. Do pijawszy drinka wstałem i podeszłem do tej dziewczyny...
------------------------------------
Hejka i jak się podoba pierwszy rozdział? Ja jestem z siebie dumna. Teraz są święta więc dodam jeszcze parę rozdziałów.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz